• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jałowiec_2013
#33
Arturze nie ma to jak komuś zarzucić że czerpie kasę z warsztatów. Przecież forum kosztuje daj złotówkę to nas wspomożesz Smile Nigdy, przenigdy nikt tu jeszcze złotówki za reklamę swoich warsztatów czy wystaw nie zapłacił a wielu powinno. Wpuszczamy naszych popleczników jak i wiecznych "wrogów". Jak można wytłumaczyć osobie której nie znam, nie potrafię określić jakości posiadanej przez niego wiedzy oraz tego na jakim poziomie umiejętności się porusza i zrobić to na schematach. Wystarczy poczytać sobie próby wytłumaczenia totalnie podstawowych technik opisywanych na FB przez Grzesia Sowińskiego - tego chcecie? Tony informacji klepanych na klawiaturze z których nijak w życie nie wprowadzisz bo siądziesz przed swoją rośliną i będzie kupa. Lakier w samochodzie też łatwo położyć pistolet psiuknąć i super tylko czemu wszyscy jeżdżą do lakiernika :O
Stałe warsztaty prowadzi w PL garstka osób i zawsze bezinteresownie polecamy te najbliżej zainteresowanego a jeżeli ciebie boli że ktoś bierze pieniądze za udzielanie ich chętnie zrobimy je za frajer u ciebie. Zorganizuj druty narzędzia, poczęstunek 8-10 osób i zwrot kosztów naszego dojazdu o wiedzę się nie martw będziesz miał ją w zupełności za frajer tak samo jak mają ją osoby które raczą przyjechać na wystawy. Tylko z drugiej strony ty piszesz że nie poświęcisz czasu na dojazd do kogoś to wytłumacz mi jak zachęcisz nas do poświęcenia czasu na dojazd do ciebie..... :O Z drugiej strony jakbyś uzupełnił profil o miejscowość lub wpisał tam województwo to szybko znalazła by się osoba z twojej okolicy i może z kilkuset km zrobiłoby się kilkadziesiąt albo nawet kilka.
Ja mam z czego żyć a bonsai to moje hobby. Mam też rodzinę i to z nimi wolę spędzać czas niż z kimś kto jest roszczeniowy wobec mnie. Nie mam pojęcia skąd takie podejście w człowieku się wzięło. Może socjalizm albo jakieś dziwne filmy/lektury że ktoś się nauczył magii w 1tydz i stał się od razu mistrzem bo miał go gdzieś u siebie w środku. Ja oglądałem takie o Shaolin gdzie chcąc być mnichem w zakonie gość najpierw przeklęczał tygodniami przed bramą potem pozwolili mu zamiatać liście ale to były czasy gdzie bohaterowie bajek nie strzelali kulkami mocy.

Zrozumcie jedno przy WARSZTATACH chodzi o samą pracę nad rośliną na ŻYWO z kimś bardziej doświadczonym to czy będą one płatne czy nie to decyzja należy do ciebie - tak jak to ujął nasz wspomniany kolega na bezpłatnych warsztatach nie obowiązuje go jakość przekazywanej wiedzy.
Pozdrawiam - Bolesław Wujczyk
  Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości