• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zimowanie (spoczynek)
#2
Zimowanie Bonsai cd.

Witam, po raz kolejny w tematyce o zimowaniu naszych Bonsai. Zdaję sobie sprawę, że wielu z Was czuje obawy i lęk przed niewątpliwie najgorszą porą roku, jaką jest zima. Dzień trwa pare godzin a za oknem termometry wskazują temperatury poniżej zera, co w takim razie zrobic, aby nasze rośliny bezpiecznie przeżyły zime? Na naszym forum przedstawione zostały 2 alternatywy bezpiecznego zimowania: dołowanie oraz wykonywanie inspektu. Ale co jeśli nie mamy warunków do dołowania donic, albo niewystarczającą ilosć miejsca, funduszy czy czasu na wykonanie inspektu? Otóż i dla takich osób znajdzie się rozwiązanie.

Do wykonania zabezpieczenia roślin przed zimą przyda nam się:
- folią bąbelkowa,
-agrowłóknina,
-patyczki bambusowe,
-sznurek,
-liście (polecane: grabowe lub bukowe), kora lub torf

[Obrazek: 14_Obraz_195_1.jpg]

Przed rozpoczęciem prac, należy dobrze przygotować roślinę: podlać oraz spryskać zapobiegawczo fungicydem (środek grzybobójczy).

[Obrazek: 14_Obraz_197_1.jpg]

Następnie to już prace, które będa zabezpieczać Bonsai przed mrozem. Zacznijmy od samej donicy: w tej części będziemu używać wcześniej przygotowanych liści, foli bąbelkowej i sznurka. Donicę obwijamy folią a pomiędzy nią a doniczką umieszcamy liście- mają bardzo ważną zaletę, podczas procesów gnilnych zaczynają wytwarzać ciepło, które będzie sprzyjać naszej roślinie. Możemy założyć pare takich warstw (na zdjęciu są dwie) i wszystko związać bardzo ciasno sznurkiem.

[Obrazek: 14_Obraz_209_1.jpg]
[Obrazek: 14_Obraz_210_1.jpg]
[Obrazek: 14_Obraz_211_1.jpg]

Zabezpieczylismy już donicę, ale wciąż zostaje odsłonięta część nadziemna. Ją również należy zabezpieczyć, głównie przed mrożnym wiatrem, który potęguje mróż i wysusza roślinę (susza fizjologiczna). W podłoże umieszamy patyczki bambusowe, które będą pełniły rolę ograniczników i podpór dla założonej agrowłókniny. No i jak przed chwilą wspomniałem odwijamy część nadziemną agrowłóknina, ale tak, aby góra była odsłonięta. Przez nią będzie docierać świeże powietrze oraz śnieg. W bardzo zimne dni można zamknąć górę związując ją sznurkiem. Części nadziemnej nie zasypujemy liśćmi- procesy gnilne mają taką samą zaletę jak i wadę- zabierają powietrze sprzyjając rozwojowi grzybów (mimo iż profilaktycznie spryskaliśmy roślinę).

[Obrazek: 14_Obraz_213_1.jpg]
[Obrazek: 14_Obraz_216_1.jpg]
[Obrazek: 14_Obraz_218_1.jpg]

Zabezpieczamy tak wszystkie rośliny i ustawiamy je na ziemi (wówczas nie trzeba stosować warstw izolujących) lub na płytkach, betonie (wtedy dobrze by było położyć grubą warstwę foli i liści) układając je ściśle. Możemy, jak ktoś ma takie możliwości, stosować maty wiklinowe, których cena waha się od 50-100zł w zależności od wymiarów. Stosując ją dodatkowo zacieniamy rośliny oraz zabezpieczamy je przed wiatrem (jest to tylko taki bonus w przypadku bonsai).

[Obrazek: 14_Obraz_226_1.jpg]

Większe rośliny możemy umieszczać w skrzynkach wypełnionymi liśćmi i stosować maty wiklinowe lub agrowłóknine.

[Obrazek: 14_Obraz_222_1.jpg]
[Obrazek: 14_Obraz_224_1.jpg]
[Obrazek: 14_Obraz_225_1.jpg]

Nie będe ukrywać, że najlepszą metodą według mnie jest dołowanie roślin (kiedyś w jednych z czasopism przeczytałem, że jeżeli na dworze jest -10stopni do pod metrową warstwą gleby jest 0 stopnii- oczywiście nikt nie będzie zakopywać swoich Bonsai na taką wysokość- taka ciekawostka) wówczas ciepło gleby oraz spadający śnieg tworzą naturalne bariery ochronne. Tę metodę opisałem jeden posty wyżej.


Wiadomości w tym wątku

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości