07-10-2010, 10:12 AM
taboret jest chyba marną alternatywą dla kompostownika?
Stało się to co się stało, ale wydaję mi się, że osoby spoza Pańskiego środowiska mają prawo nie wiedzieć szczegółów- mam tutaj na uwadze szerokie grono początkujących, którzy mogą zostać "zainspirowani" Pańskimi działaniami oglądając takie zdjęcia bez dokładnego opisu "czemu tak". Sama informacja, że i tak by wylądował na miejskim kompostowniku a Pan z niego zrobił sobie przynajmniej taborecik nie brzmi usprawiedliwiająco. Może są inne osoby posiadające odpowiednie warunki do przechowania takiego cisa: może duńscykoledzy, o których Pan wspomina. Wydaję mi się, że tutaj zadziałała Pańska pycha: "TO JA BĘDĘ GO MIEĆ CHOĆBY BYŁ MARTWY".
Napisał Pan, że nie chce Pan tutaj niczego tłumaczyć, więc moja uwaga może być również powierzchowna i mylna. Oceniam to co widzę całkowicie subiektywnie.
Pozdrawiam serdecznie
Stało się to co się stało, ale wydaję mi się, że osoby spoza Pańskiego środowiska mają prawo nie wiedzieć szczegółów- mam tutaj na uwadze szerokie grono początkujących, którzy mogą zostać "zainspirowani" Pańskimi działaniami oglądając takie zdjęcia bez dokładnego opisu "czemu tak". Sama informacja, że i tak by wylądował na miejskim kompostowniku a Pan z niego zrobił sobie przynajmniej taborecik nie brzmi usprawiedliwiająco. Może są inne osoby posiadające odpowiednie warunki do przechowania takiego cisa: może duńscykoledzy, o których Pan wspomina. Wydaję mi się, że tutaj zadziałała Pańska pycha: "TO JA BĘDĘ GO MIEĆ CHOĆBY BYŁ MARTWY".
Napisał Pan, że nie chce Pan tutaj niczego tłumaczyć, więc moja uwaga może być również powierzchowna i mylna. Oceniam to co widzę całkowicie subiektywnie.
Pozdrawiam serdecznie