• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Keramzyt
#28
Normalnie ręce opadają Smile w jednej rzeczy się z panem zgodze, panie Pietraszko... że to jest rozmowa ślepego z głuchym. Może i jestem szalony ale ignorantem jest Pan! Prawdopodobnie większość zatwardziałych "polskich Japończyków" nigdy nie widziała takiego żwirku na oczy a co dopiero jego efektów. Takie osoby jednak usilnie twierdzą że jest on zły a każdy kto stosuje innowacje w bonsai jest szaleńcem... Jak pan myśli dlaczego w Japonii nikt nie stosuje takich zamienników? bo tam taki żwirek byłby 2x droższy od akadamy, więc logicznym jest co Japończycy wybierają, ba! oni nawet nie myślą o zamiennikach, bo niby po co?. Stosowałem i akadame i "mieszanki GLEBOWE odpowiednie dla danego gatunku opracowane przez fachowców zajmujących się bonsai od wielu pokoleń" wybrałem żwirek bo wg mnie daje on najlepsze efekty. Takie są moje doświadczenia, a pan może tylko przypuszczać czy jestem na tyle szalony w swych poglądach, że próbuje nowych rzeczy czy może jednak ten perfumowany żwirek dla kotów jest jednak całkiem dobrym podłożem do uprawy naszych roślin.

Na koniec powiem Panu że moj kot wolałby załatwić się do akadamy niż do tego niby kociego żwirku Big Grin

PS. Mam nadzieje że na wrocławskiej wystawie, Pall rozjaśni co poniektórym w głowach. Jednak obserwując jak ludzie są mało elastyczni w swych poglądach to może przygotować wcześniej jakiś stos, żeby szybko i sprawnie spalić na nim niemieckiego szaleńca :oops:
  Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości