Kupiles rosline i nie masz o niej zadnego pojecia ???
jest to modrzew japonski kuzyn naszego modrzewia erupejskiego
kupiles rosline, ktora trzyma sie na dworze np. na balkonie! Nie w mieszkaniu... na zime zrzuca igielki
Doniczka jak doniczka i za mala... Przesadz go do wiekszej doniczki! z tego co widac siedzi chyba w akadamie.
Co do nawozenia rosliny, kup jakis specyfik do bonsai w kwiacairni na poczatek wystarczy...
Pozdr.
Pozdrawiam - Wojciech Fiedler
A jest wrażliwa na promienie słoneczne? Bo jak wiadomo zbliża się lat no i skwarków nie będzie brakować w ciągu dnia. A co do tego specyfiku to jakiś najzwyklejszy do Bonsai czy są do specjalnych gatunków? A i jak z tym stylem?
Kupiłem ją ponieważ chcę się uczyć na niej  Głównie chodzi mi teraz o styl jaki wybrać bo ja dopiero zaczynam przygodę z Bonsai i nie wiem jeszcze jaką drogę wybrać
Drzewo samo pokazuje drogę  Ty musisz ją tylko odnaleźć co nie jest proste na początku, nie śpiesz się a będzie dobrze  za dwa lata powiesz "po kiego ja to kupiłem"
co do nawozów to i biohumus bedzie dobry  żadne wynalazki do niby bonsai... kosztuje to 5x tyle co zwykly nawóz a efekty takie jak przy normalnym specyfiku.
Sam posiadam 3 modrzewie japonskie kupilem je jako siewki a teraz sa wieksze niz Twoje drzewko... rosna szybko i latwo zimuja oczywiscie jezeli maja ku temu warunki... Twoj modrzew wola o to zebys przesadzil go do duuuzej doniczki oraz wystawil na dwor i tego sie 3maj
Pozdr.
Pozdrawiam - Wojciech Fiedler
Dziękuje bardzo za pomoc  Mam jeszcze parę pytań otóż mówicie że doniczka jest za mała oki spoko załatwi się ale jak już wspominałem w glebie jest drut który z tego co wyczytałem "kształtuje pień". Co z nim zrobić? Zdjąć czy podczas przesadzania ponownie założyć? Drugie pytanie tyczy się formowania a dokładniej przycinania, z tego co również wyczytałem iglakom można ucinać gałązki za pomocą paznokci, mowa oczywiście o tych młodych co się da a do czego zmierzam, w który miejscu je przycinać? Tak żeby nic od pnia nie odstawało czy zostawiać jakiś mały kawałeczek czy coś? Następne pytanie tyczy się zimowania. Piszecie żebym wystawiał mojego modrzewia na dwór oki załatwione ale co z zimą, przymrozkami itp? Do domu go brać czy ocieplać, nie chciał bym żeby go zmroziło. I ostatnie pytanie jaką najlepiej ziemie dać a może jakieś mieszanki czy coś doradźcie 
Jutro będę w mieście to postaram się kupić jakąś doniczkę i może nawóz 
Dziękuje wam, wszystkie te informacje są dla mnie na wagę złota
"... Modrzew japoński jest bardzo cenionym drzewem leśnym, gdyż rośnie szybciej niż modrzew europejski, co jest również zaletą w przypadku bonsai. Ma wdzięczny, stożkowaty pokrój i zwisające gałązki. Bardzo często uprawiany w Polsce gatunek.
Stanowisko:
Pełne słońce. Najlepiej w suchszym i chłodniejszym klimacie. Bonsai małej wielkości wymagają ochrony przed mrozem.
Podlewanie:
Codziennie podczas sezonu wegetacyjnego. Zimą podlewać rzadziej, ale nie dopuszczać do przesuszenia podłoża.
Nawożenie:
Od wiosny do jesieni co dwa tygodnie.
Przesadzanie:
Gatunek ten nie lubi zbytniego zagęszczenia korzeni. Sprawdzać stan korzeni każdego roku. Może być konieczne coroczne przycinanie korzeni. Przesadzać wczesną wiosną zanim pączki się zazielenią, do standardowego podłoża..."
Pozdrawiam - Wojciech Fiedler
Oki wszyscy zwracają mi uwagę że doniczka jest za mała no ale z tego co wyczytałem i z tego co wysłał mi fiedler1 to przesadzać tylko wiosną zanim pączki się zazielenią. Myślicie że roślinka da radę z taką doniczką czy lepiej przesadzać?
Poczytaj o podłożach, o akadamie i uważaj żeby nie przesadzić w zbyt duży pojemnik. Możesz przesadzić praktycznie o każdej porze roku jeśli nie ruszasz bryły korzeniowej, a jedynie przenosisz całość do większej doniczki.
Z mojej strony mogę polecić stronę Harry'ego Harringtona www.bonsai4me.com wszystkie podstawy są w sumie tam omówione. Poza tym książka, A. Płochockiego. Można znaleźć na chomiku jeśli nie chcesz kupować.
Chyba że w taki sposób  Czyli wsadzić całość nic nie kruszyć tylko dosypać gruntu, było by git gdybym kupił dzisiaj tą doniczkę ale przeleciałem kilka sklepów w mieście i nie mieli żadnych :/ wszystkie wysoki, chyba będę musiał kupić w sieci
Nie musisz przesadzać rośliny, doniczka jest ok  pomyślisz o tym w przyszłości jak zdobędziesz cokolwiek wiedzy. Nie wiesz nawet do czego służy drut w doniczce, nie masz podłoża, doniczki, jesteś goły i wesoły... no i napalony. Kase zamiast na doniczkę wydaj na jakieś książki, taka inwestycja się zwróci
Podsumowując:
doniczka jest na dzień dzisiejszy ok (roślina wygląda na zdrową)
rosnie w dobrym podłożu! widać że to nie jest czysty marketowiec.
Jak formować roślinę dowiesz się z książek, jak i wiele innych rzeczy.
ZMNIEJSZ FOTKI NA FORUM!!!! TYCH SIĘ NIE DA OGLĄDAĆ!
Oki wielkie dzięki za pomoc a co do tego podłoża to na powierzchni są takie kuleczki rozsypane i to chyba jest nawóz z tego co wyczytałem w różnych artykułach do nawożenia bo pod tymi kuleczkami jest ziemia.
Ja tylko w sprawie gatunku przedstawionego drzewa: nie jest to żaden modrzew japoński a MODRZEWNIK CHIŃSKI (Pseudolarix amabilis syn. Pseudolarix kaempferi. Pewnie jakiś import z Chin. Uprawa podobna jak do modrzewia ale w naszym klimacie dużo bardziej wrażliwy na chłody.
Pozdrawiam
Rafał Wodzicki
<!-- w --><a class="postlink" href="http://www.niwaki.com.pl">www.niwaki.com.pl</a><!-- w -->
No popatrz, okłamali mnie :| A co do mrozów to w zimę będę trzymać go w domu jedynie w lekko cieplejsze dni wystawie go w ciągu dnia na balkon
Ogólnie jestem bardzo z niego zadowolony, strasznie mi się podoba mam nadzieje że będzie wytrwały
Włodzimierz Pietraszko
<!-- w --><a class="postlink" href="http://www.bonsai.pl">www.bonsai.pl</a><!-- w -->
Nie ma problemu zimę będzie spędzać w domu. A jak myślicie nie stanie mu się nic przez okres zimowy jak będzie w domu? W ciągu dnia jak nie będzie mrozu bd go wystawiał na balkon żeby złapał trochę świeżego powietrza myślicie że to wszystko by się sprawdziło? Bo jak wspominaliście żeby go do jakiegoś pomieszczenia wsadzić itp ale właśnie u mnie jest problem bo w każdym jest dosyć ciemno więc to raczej odpada.
Zimą brak światła nie jest przeszkodą. Modrzewnik i tak będzie bez igieł. Zimy w domu Bloku) nie przetrzyma. Możesz szukać na zimowanie miejsca zimnego typu garaż, zimna piwnica.
Pozdrawiam z Podlasia seedkris
Aha no to fajnie a jeszcze jedno mnie gryzie otóż mówicie żeby stał na zewnątrz, no to stoi sobie na balkonie no ale np jak wiecie nie wolno za mocno podlewać roślin to co jeśli rozpada się deszcz? Jak np dziś w nocy? Chodzi mi o to czy nadmiar deszczówki w glebie rośliny nie zaszkodzi.
Założyłeś temat Modrzew Japoński, piszesz; modrzewik a roślina wygląda na modrzewnik chiński. Ustalenie nazwy gatunku jest kluczowe do odpowiedniego zimowania. Modrzew japoński jest wytrzymały na mróz i nigdy nie miałem problemu z przezimowaniem w odkrytym gruncie.
Pozdrawiam z Podlasia seedkris
A sorki bo to Modrzewi to takie zdrobnienie było, a z tego co się dowiedziałem jest to Modrzewnik Chiński, czy to jest na 100% pewne i czym go odróżnić od Modrzewia Japońskiego? Dodam że kupiłem go z tej strony: http://swiat-bonsai.pl/search.php?searc ... derway=asc
Widzę, że wspomniane przez Bartka napalenie wzięło górę i nawet nie zapoznałeś się z tematem doboru podłoży dla drzewek bonsai. Przy odpowiedniej pielęgnacji oczywiście będzie rosło w takiej mieszance, ale rozwój będzie dużo powolniejszy niż gdybyś posadził w dobrze skomponowane podłoże nieorganiczne(np: akadama, kiryu, bims). Akadamę możesz zastąpić zeolitem, możesz kombinować z perlitem, bims można zastąpić drobnym żwirem rzecznym. Ziemia ogrodowa to jest raczej kiepski wybór.
To co miałeś na powierzchni to nie nawóz tylko wspomniana akadama. Ktoś ze względów ekonomicznych "dla picu" posypał nią tylko na wierzchu. Nieładna praktyka, bo mógłbyś łatwo przelać roślinę gdyby tak dalej rosła bo akadama szybciej odparowuje, więc częściej byś podlewał i w rezultacie w niższych częściach doniczki robiło by się bagno
Właśnie dlatego zamierzam kupić akadama na dniach. Pomyślę w wakacje może coś wykombinuje. Na razie zostawię je w spokoju ze względu na to że niedawno miała przycinane korzenie.
Przyciąłeś korzenie, mimo, że zauważyłeś, że jest ich bardzo mało? :|
ItalianCopper, nie, źle zrozumiałeś  Napisałem że zostawię go w spokoju bo niedawno (tzn przed zakupem) miał przycinane korzonki bo to widać  Bryły korzeniowej w ogóle nie dotykałem
Najczęściej straty spowodowane są nadmiarem opieki - uważaj, żebyś nie zagłaskał modrzewnika na ... śmierć.
spokojnie
|